Jak powiedział tak zrobił. Odwiedził mnie. Tu miałam nie spoglądać wstecz, miało być tylko do przodu, ale w Jego przypadku się nie da. W Jego przypadku cała przeszłość pachnie tak intensywnie, że wydaje się jakby to wszystko było wczoraj. Ile to już lat minęło? 7? 8? Sama nie wiem...
Jest inaczej między nami. Zwyczajniej, bardziej przyziemnie, ale nadal powietrze przesyca się czymś, czego nigdy nie potrafiliśmy nazwać, ująć w ramy. Jak energia elektryczna - niewidoczna, a niemal namacalna.
Przywiało wspomnienia... I tylko mój Bobas nie chciał się w ten klimat wczuć i urządził koncert jak nie wiem. I wyglądało to tak, że stałam z Małą na ręku i z nogi na nogę, i ciiii, a w głowie milion pytań, które chciałam zadać. Których w końcu nie zadałam.
Zastanawiam się czy jeszcze kiedykolwiek nadejdzie taki moment, że będziemy mogli usiąść naprzeciwko siebie i mieć czas powiedzieć to wszystko, czego przez ostatnie lata nie chcieliśmy mówić. Albo chcieliśmy, tylko okoliczności były średnio sprzyjające naszej szczerości. Chciałabym, żeby kiedyś taka chwila nadeszła.
...A na koniec przysłał mi tego smsa, którego napisał, gdy nie mógł spać... Popłakałam się. Jednak jestem jeszcze dla Niego ważna... TAMTA ZIMA - i nic więcej nie trzeba dodawać...
"(...) Chociaż raz cofnąć się w czasie (...) do Tamtej Zimy (...)"
"(...) Jakże była inna ta zima sprzed lat (...)"
"Grudniowy Blues o Bukareszcie" Pidżama Porno
Ja tu czuję w powietrzu Miłość...
OdpowiedzUsuńTo nie miłość. :) To metafizyczna jakaś ...przyjaźń [?]. Ja mam Męża i to Jego kocham ponad wszystko.
OdpowiedzUsuń