środa, 8 września 2010

Znów jesień

Początek września. Już pachnie jesienią. W tym roku jakoś inaczej, mniej refleksyjnie, mniej wspominkowo. Jakoś wyjątkowo nie oglądam się za siebie, nie zastanawiam się nad całym pięknem, które przeminęło. W tym roku wyjątkowo patrzę do przodu. Przed siebie. Teraz tylko przyszłość ma znaczenie. Przyszłość mojego Dziecka i moja. Splecione z sobą już na zawsze. Macierzyństwo jest piękniejsze nawet od poezji. Nie sądziłam, że kiedykolwiek cokolwiek będzie piękniejsze.
Rozpoczynam najpiękniejszą jesień - z Bobasem na kolanach.
A jutro ma mnie odwiedzić Ktoś Bardzo Ważny. :)

"Nie opuszczaj mnie" Michał Bajor

2 komentarze:

  1. Macierzyństwo najpiękniejsze? Mam nadzieję, że kiedyś się o tym przekonam...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, polecam! Życzę Ci tego z całego serca. :) Dziękuję, że zajrzałaś.

    OdpowiedzUsuń